Magazyn sieciWszystko, co warto przeczytać w sieci. Raz dziennie, po kolei.

Biblioteka w liczbach. Karta, czytelnik i wypożyczenie

Źródło danych: GUS. Biblioteki publiczne opisują różne miary: zasoby, aktywne wypożyczanie, wydarzenia i usługi elektroniczne. Czytam je wraz z definicjami i przypisami, bez zmieniania jednej kategorii w drugą.

Piotr Olszewski2026-10-1813 min czytania3 źródła
Ilustracja redakcyjna AI: szkic tuszem z makiety Szpalt. Nie przedstawia opisywanego zdarzenia.

W skrócie

  • Bibliotekę publiczną można opisać przez liczbę placówek, księgozbiór, wypożyczenia, wydarzenia albo usługi elektroniczne.
  • Słownik GUS definiuje bibliotekę publiczną przez zaspokajanie i rozwijanie potrzeb oświatowych, kulturalnych oraz informacyjnych społeczeństwa, a także upowszechnianie wiedzy i kultury.
  • Informację sygnalną opublikowano 26 maja 2026 roku, ale dane opisują działalność w 2025 roku lub stan na jego koniec.

Więcej niż wypożyczenia

Bibliotekę publiczną można opisać przez liczbę placówek, księgozbiór, wypożyczenia, wydarzenia albo usługi elektroniczne. Każda z tych miar pokazuje inną część działalności. W informacji o bibliotekach publicznych za 2025 rok Główny Urząd Statystyczny przedstawia je obok siebie. Nie buduje jednego rankingu dobrej biblioteki. Zestawia zasoby, użytkowników, czynności i warunki pracy, pozwalając zobaczyć, jak różne zadania mieszczą się w tej samej instytucji.[1][2]

Słownik GUS definiuje bibliotekę publiczną przez zaspokajanie i rozwijanie potrzeb oświatowych, kulturalnych oraz informacyjnych społeczeństwa, a także upowszechnianie wiedzy i kultury. Zakres tej definicji jest szerszy od samego wypożyczania książek. W danych obok księgozbioru występują zatem wydarzenia, zajęcia edukacyjne i dostęp do komputerów. Nie są one dopisanym przez autora wyobrażeniem o bibliotece, lecz osobnymi obszarami przedstawionymi w źródłowym opracowaniu statystycznym.[1][2]

Informację sygnalną opublikowano 26 maja 2026 roku, ale dane opisują działalność w 2025 roku lub stan na jego koniec. Rozróżnienie roku publikacji i okresu badania ma podstawowe znaczenie. Nowy komunikat nie oznacza, że każda zawarta w nim wartość przedstawia dzień, w którym go odczytano. GUS zaznacza w tekście, kiedy mowa o stanie placówek i zasobów, a kiedy o działaniach wykonanych w ciągu roku.[1]

Placówki i ich rozmieszczenie

Na koniec 2025 roku działało 7 438 bibliotek publicznych, w tym 4 825 filii. Przypis do głównej liczby wyraźnie wskazuje, że obejmuje ona filie. Nie należy więc dodawać ich ponownie do liczby bibliotek i przedstawiać sumy jako liczby wszystkich placówek. Informacja o strukturze jest już częścią wartości ogółem. Ten drobny przypis zmienia sposób odczytania całego zestawienia i chroni przed podwójnym policzeniem części sieci.[1]

Najwięcej bibliotek publicznych działało w województwie mazowieckim: 935. Najmniej było ich w podlaskim: 220. Są to liczby placówek w opisanym ujęciu, nie wskaźniki dostępności przeliczone na mieszkańca. GUS osobno podaje miary odnoszące liczbę czytelników do biblioteki. Już sama konstrukcja opracowania pokazuje, że liczbę obiektów i wskaźnik wykorzystania należy rozróżniać. Porównanie surowych liczebności nie jest automatycznie porównaniem wszystkich warunków korzystania z usług.[1]

Biblioteki prowadziły ponadto 675 punktów bibliotecznych. Najwięcej takich punktów, 112, znajdowało się w województwie lubelskim. GUS wymienia je oddzielnie od bibliotek wraz z filiami. Osobne nazwy i wartości należy zachować również przy dalszym wykorzystaniu danych. Zastąpienie wszystkich pozycji jednym niezdefiniowanym słowem „biblioteki” utrudniałoby ustalenie, które elementy sieci rzeczywiście objęto podaną liczbą. Opracowanie rozdziela te kategorie zamiast je utożsamiać.[1]

Biblioteki prowadziły ponadto 675 punktów bibliotecznych.
Fragment tego tekstu

Na wsi działało 63,7 procent bibliotek publicznych. Wartość opisuje rozmieszczenie placówek, nie udział mieszkańców wsi wśród czytelników ani część wypożyczeń dokonywanych poza miastami. Te wielkości dotyczyłyby innych zbiorowości. W informacji GUS procent występuje przy liczbie bibliotek i ich miejscu działalności. Zachowanie tego mianownika pozwala użyć danych zgodnie z ich znaczeniem, bez przenoszenia wskaźnika na zjawiska, których sam nie mierzy.[1]

Miejsce i zasoby

Przeciętna biblioteka dysponowała 164 metrami kwadratowymi pomieszczeń bibliotecznych oraz 16 miejscami w czytelni. Są to średnie podane przez GUS. Nie opisują wyposażenia każdej placówki z osobna ani konkretnej lokalnej biblioteki. W raporcie służą do przedstawienia warunków działalności w skali badanej zbiorowości. To inny poziom informacji niż adres, godziny otwarcia czy rzeczywista liczba miejsc dostępnych danego dnia w wybranym obiekcie.[1]

Księgozbiór bibliotek publicznych na koniec 2025 roku liczył 123,9 miliona woluminów. Książki stanowiły 98,5 procent tej zbiorowości. Pierwsza wartość opisuje stan zasobu, druga jego strukturę. Nie jest to liczba książek wypożyczonych w ciągu roku. Opracowanie umieszcza wypożyczenia w osobnej części. Rozdzielenie zasobu i jego udostępniania pozwala nie mylić tego, czym biblioteka dysponuje, z liczbą zarejestrowanych czynności wypożyczenia.[1]

Biblioteki posiadały również 6,2 miliona jednostek zbiorów specjalnych. Największą ich grupę stanowiły materiały audiowizualne, z udziałem 56,6 procent. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba tych materiałów wzrosła o 0,7 procent. GUS przedstawia więc strukturę zbiorów specjalnych i zmianę wybranej części zasobu. Procent udziału oraz procent zmiany odpowiadają na różne pytania, choć oba zapisano tym samym znakiem. Jeden opisuje skład zbiorowości, drugi porównanie w czasie.[1]

Użytkownik i czytelnik

W 2025 roku liczba zarejestrowanych użytkowników wyniosła 6,5 miliona i utrzymywała się na poziomie podobnym do poprzedniego roku. GUS objaśnia użytkownika jako osobę posiadającą aktywne konto i ważną kartę biblioteczną w ciągu roku. Definicja dotyczy zatem określonego statusu w systemie biblioteki. Nie została w tym miejscu utożsamiona z wykonaniem wypożyczenia. Ta różnica ma znaczenie, ponieważ w opracowaniu występuje także odrębna liczba czytelników.[1]

Czytelnikiem jest według przypisu użytkownik zarejestrowany, który wypożyczył na zewnątrz przynajmniej jedną pozycję w okresie sprawozdawczym. Tak zdefiniowanych czytelników było 5,4 miliona. Wartość dotyczy konkretnej czynności objętej badaniem, a nie każdej możliwej formy kontaktu z biblioteką. Udział w wydarzeniu, korzystanie z komputera i posiadanie karty pojawiają się w innych częściach opisu. Nie należy bez dodatkowej podstawy zastępować ich wszystkich kategorią aktywnego wypożyczania.[1]

Główna informacja o czytelnikach podaje wzrost o 0,3 procent wobec 2024 roku. Oznacza to porównanie liczby osób spełniających wskazaną definicję w dwóch okresach. Nie jest to miara zmiany całego czytelnictwa w Polsce. Badanie dotyczy bibliotek publicznych i opisanego sposobu korzystania z ich zbiorów. Zakres instytucji oraz definicja użytkownika aktywnie wypożyczającego należą do sensu wskaźnika tak samo jak wartość procentowa.[1]

Ruch książek

Czytelnicy wypożyczyli na zewnątrz 99,5 miliona woluminów księgozbioru, o 0,6 procent więcej niż w poprzednim roku. GUS osobno podaje 2,6 miliona wypożyczonych materiałów należących do zbiorów specjalnych. Zachowanie rozróżnienia ma znaczenie dla porównania z opisem zasobów. Księgozbiór i zbiory specjalne są przedstawione oddzielnie zarówno przy stanie posiadania, jak i przy udostępnianiu. Nie ma powodu, by w relacji z danych zamieniać jedną kategorię na drugą.[1]

Na czytelnika przypadało średnio 19 woluminów wypożyczonego księgozbioru. Najwyższą wartość wskaźnika, 23, odnotowano w województwie świętokrzyskim, a najniższą, 15, w pomorskim. To wskaźnik wypożyczeń w relacji do liczby czytelników. Nie mówi, że każdy czytelnik wypożyczył dokładnie tyle pozycji. GUS posługuje się średnią, która opisuje relację zbiorczych wartości, a nie indywidualną historię wypożyczeń konkretnej osoby.[1]

W raporcie średnio na bibliotekę przypadało 724 czytelników. Największy wskaźnik wystąpił w województwie pomorskim: 1 118. Najmniejszy był w podkarpackim: 447. Mianownikiem jest tu biblioteka, podczas gdy we wcześniejszym wskaźniku był nim czytelnik. Zmiana punktu odniesienia oznacza zmianę pytania. Pierwsza relacja dotyczy liczby korzystających przypadających na placówkę, druga liczby wypożyczeń przypadających na osobę aktywnie wypożyczającą.[1]

Województwo pomorskie występuje więc przy najwyższej liczbie czytelników na bibliotekę oraz najniższej liczbie wypożyczeń księgozbioru na czytelnika. To nie jest sprzeczność wewnątrz jednego wskaźnika, ponieważ porównywane są różne relacje. Opracowanie GUS pokazuje je osobno. Zestawienie pozwala dostrzec, dlaczego jeden prosty ranking nie zastępuje odczytania kilku miar działalności. Zmiana mianownika zmienia znaczenie otrzymanej wartości i sposób jej wykorzystania.[1]

Wiek i zmiana

Najmniejszy udział wśród czytelników miały osoby w wieku 20-24 lata: 4,5 procent. W tej samej grupie GUS odnotował największy spadek liczby czytelników wobec poprzedniego roku, wynoszący 5,7 procent. Są to dwie różne informacje o tej samej grupie. Pierwsza mówi o jej udziale w strukturze czytelników, druga o zmianie jej liczebności. Nie należy przedstawiać spadku liczby osób jako identycznej zmiany udziału w punktach procentowych.[1]

Największy wzrost liczby czytelników wystąpił wśród osób powyżej 60. roku życia i wyniósł 3,0 procent. GUS eksponuje tę informację także na pierwszej stronie opracowania. Wskaźnik dotyczy zmiany liczby czytelników w określonej grupie wieku, nie udziału seniorów w ogólnej populacji ani liczby wypożyczonych przez nich książek. Zachowanie dokładnego przedmiotu pomiaru jest potrzebne również wtedy, gdy wynik trafia do skrótu albo nagłówka.[1]

Opracowanie przedstawia strukturę wieku i zmiany liczebności grup, ale przywołane dane nie opisują motywów korzystania z biblioteki. Nie zawierają w tych miejscach odpowiedzi na pytanie, dlaczego dana osoba zaczęła albo przestała wypożyczać. Źródło pozwala więc opisać kierunek odnotowanej zmiany oraz grupę, której dotyczy. Wyjaśnienie przyczyn wymagałoby innych informacji niż same liczebności i udziały zamieszczone w tabelarycznym opisie działalności bibliotek.[1]

Wydarzenia i edukacja

W bibliotekach publicznych odbyło się 168,5 tysiąca imprez stacjonarnych, z udziałem 5,6 miliona uczestników. Przypis wyjaśnia, że chodzi o imprezy biblioteczne o charakterze środowiskowym, okolicznościowym lub literackim, organizowane dla użytkowników. Zapis ma więc określony zakres, a nie oznacza każdej dowolnej aktywności odbywającej się w budynku. Liczba wydarzeń i liczba uczestników to również odrębne miary, które GUS podaje razem.[1]

Przeciętna biblioteka przeznaczyła w ciągu roku 57 godzin na zajęcia i szkolenia edukacyjne. W skali kraju uczestniczyło w nich 4,5 miliona osób. GUS opisuje ten obszar osobno od wypożyczeń i imprez stacjonarnych. Dzięki temu działalność edukacyjna jest widoczna w statystyce bez sprowadzania jej do ruchu książek. Średni czas organizowanych zajęć i liczba uczestników pozwalają przedstawić inne elementy pracy instytucji niż wielkość księgozbioru.[1]

Definicja biblioteki publicznej wskazuje potrzeby oświatowe, kulturalne i informacyjne. Część raportu poświęcona wydarzeniom oraz zajęciom pokazuje, jakie działania są rejestrowane obok udostępniania zbiorów. Nie daje jednak podstaw do utożsamienia wszystkich uczestników wydarzeń z grupą aktywnie wypożyczających. Są to osobne kategorie opisu. Ich zachowanie pozwala przedstawić szerszą działalność biblioteki bez sztucznego zwiększania jednej wybranej liczby czytelników.[2]

Komputer w bibliotece

Na koniec 2025 roku komputery miało 96,3 procent bibliotek publicznych. Łącznie placówki użytkowały 48,7 tysiąca komputerów. Pierwsza wartość dotyczy udziału wyposażonych bibliotek, druga liczby urządzeń. Nie są to dwa sposoby zapisania tego samego wskaźnika. Z raportu można odczytać zarówno rozpowszechnienie wyposażenia w sieci placówek, jak i łączną wielkość zasobu sprzętu. Nie należy przeliczać procentu bibliotek na procent komputerów bez dodatkowej informacji.[1]

Użytkownikom udostępniono 43,6 procent komputerów, a 96,8 procent urządzeń przeznaczonych dla użytkowników było połączonych z internetem. GUS zaznacza kolejno zbiór wszystkich komputerów, część udostępnianą odbiorcom i połączenie internetowe w tej części. Każdy procent ma więc określoną podstawę. Pominięcie słów wskazujących, której grupy dotyczy wartość, mogłoby zmienić informację o wyposażeniu w twierdzenie, którego raport nie podaje.[1]

Komputerowy program biblioteczny wykorzystywało 87,4 procent bibliotek. To kolejny osobny wskaźnik cyfryzacji. Obecność komputerów, udostępnianie urządzeń użytkownikom i stosowanie programu bibliotecznego nie zostały utożsamione. Opracowanie pozwala rozróżnić sprzęt, dostęp dla odbiorcy i rozwiązanie używane w pracy placówki. Dzięki temu opis komputeryzacji nie ogranicza się do jednego ogólnego stwierdzenia, że biblioteka jest albo nie jest cyfrowa.[1]

Usługi dostępne zdalnie

Według GUS 89,8 procent bibliotek umożliwiało dostęp do swojej oferty przez usługi elektroniczne. Wśród tych usług wymieniono katalog internetowy, zdalną rezerwację materiałów, elektroniczne powiadomienia o terminie zwrotu oraz internetową rejestrację nowych czytelników. Jest to zestaw różnych czynności wykonywanych na odległość. Możliwość przeglądania katalogu nie została opisana jako równoważna możliwości założenia konta. Każda funkcja pojawia się w zestawieniu odrębnie.[1]

Katalog internetowy występował w podanej przez GUS strukturze usług najczęściej, a internetowa rejestracja nowych czytelników najrzadziej spośród wymienionych funkcji. Źródło pokazuje więc nierównomierne rozpowszechnienie różnych sposobów kontaktu z ofertą. Nie wystarcza sama informacja, że placówka udostępnia jakąkolwiek usługę elektroniczną, aby przypisać jej wszystkie pozostałe możliwości. Raport rozdziela funkcje, dlatego również opis pojedynczej biblioteki wymagałby sprawdzenia tego, co rzeczywiście udostępnia.[1]

Ludzie wykonujący usługę

Na koniec 2025 roku w bibliotekach publicznych pracowało 22,1 tysiąca osób, w tym 15,0 tysiąca na stanowiskach bibliotekarskich. Są to liczby osób zatrudnionych w opisanych kategoriach. GUS osobno wskazuje stanowiska bibliotekarskie i ogół pracowników. Tak jak przy filiach, nie należy dodawać części do całości. Sformułowanie „w tym” oznacza, że wskazana grupa mieści się już w ogólnej liczbie zatrudnionych.[1]

Średnie lub wyższe wykształcenie kierunkowe miało 62,6 procent bibliotekarzy. Wartość dotyczy zatem tej grupy, a nie bezpośrednio wszystkich pracowników bibliotek. Opracowanie odrębnie podaje również udział całej kadry uczestniczącej w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe. Zmiana zbiorowości między zdaniami jest istotna dla odczytu danych. Nie można przenosić procentu dotyczącego bibliotekarzy na ogół zatrudnionych tylko dlatego, że obie informacje znajdują się w tym samym rozdziale.[1]

W szkoleniach podnoszących kwalifikacje uczestniczyło 68,2 procent wszystkich pracowników bibliotek. Przypis zaznacza, że dane nie uwzględniają form dokształcania opłaconych samodzielnie przez pracownika. To granica prezentowanego wskaźnika. Nie opisuje on więc całej możliwej aktywności edukacyjnej personelu. Wyłączenie zapisane w przypisie powinno towarzyszyć interpretacji, zwłaszcza gdy na podstawie liczby próbuje się oceniać zaangażowanie pracowników w rozwój zawodowy.[1]

Skąd pochodzą dane

GUS informuje, że dane zebrano za pomocą sprawozdania biblioteki o symbolu K-03. Odsyła również do zeszytu metodologicznego dotyczącego statystyki kultury. Opracowanie jest więc częścią określonego badania statystycznego, z własnymi pojęciami i zakresem sprawozdawczości. Definicje czytelnika, użytkownika oraz kategorii działalności nie są dodatkami wymyślonymi na potrzeby opisu. Określają, co zostało policzone i w jakim znaczeniu należy używać opublikowanych wartości.[1]

Bank Danych Lokalnych zawiera podgrupę wskaźników dotyczących bibliotek publicznych. Jej opis zwraca uwagę na przeliczenia wskaźników odnoszących się do ludności. Dane od 2010 roku przeliczono zgodnie z bilansem opartym na wynikach spisu z 2011 roku, a dane od 2020 roku zgodnie z bilansem opartym na spisie z 2021 roku. Informacja dotyczy podstawy ludnościowej wskaźników. Przy analizie szeregu czasowego jest częścią opisu porównywalności wartości.[3]

Metadane BDL wyjaśniają także sposób przypisywania punktów bibliotecznych. Do 2012 roku informacje prezentowano zgodnie z ich faktycznym miejscem działalności. Od 2013 roku punkty ujmowane są według siedziby jednostki macierzystej. To zmiana sposobu terytorialnego przyporządkowania, którą należy uwzględniać przy czytaniu danych. Nie dotyczy samego istnienia punktu, lecz miejsca, do którego zaliczono go w prezentowanym układzie statystycznym.[3]

Funkcja i kategoria

Słownik GUS rozróżnia biblioteki publiczne według pełnionej funkcji. Wymienia biblioteki wojewódzkie i powiatowe oraz placówki służące mieszkańcom miast na prawach powiatu, gmin miejskich, miejsko-wiejskich i wiejskich. Taki podział dotyczy roli placówki w systemie. Nie jest tym samym co zestawienie największej i najmniejszej liczby bibliotek w województwach. Definicja i dodatkowe wyjaśnienia porządkują zakres instytucji, zanim zacznie się porównywać ich działalność.[2]

W podgrupie BDL dotyczącej wskaźników bibliotecznych dostępne są roczne dane obejmujące 2025 rok. Sam opis podgrupy nie jest jednak gotową tabelą wszystkich bibliotek. Obejmuje metadane: nazwę zakresu, lata dostępności, wymiar wskaźników i wyjaśnienia metodologiczne. To warstwa potrzebna do poprawnego używania wartości z bazy. Informacja o dostępności nie zastępuje odczytania konkretnej zmiennej i ustalenia, do jakiej jednostki terytorialnej oraz roku się odnosi.[3]

Opracowanie sygnalne rozdziela również liczebności i średnie. Liczba bibliotek wskazuje wielkość sieci, a liczba miejsc w czytelni przypadająca przeciętnie na bibliotekę jest charakterystyką placówki w ujęciu zbiorczym. W obu przypadkach źródło podaje inny sposób prezentacji. Przeniesienie średniej na każdą bibliotekę z osobna usuwałoby to rozróżnienie. Raport nie podaje listy wyposażenia wszystkich obiektów, tylko wybrane informacje opisujące badaną zbiorowość.[1]

Podobnie liczba woluminów w księgozbiorze i liczba wypożyczeń nie powinny otrzymać wspólnej etykiety bez dopowiedzenia. W pierwszym przypadku GUS wskazuje stan zasobu na koniec roku. W drugim opisuje udostępnianie na zewnątrz w ciągu roku. Różne są zarówno czynność, jak i odniesienie czasowe. To przykład, w którym jednostka związana z książką nie wystarcza do uznania dwóch wartości za opis tego samego zjawiska.[1]

W opisie usług elektronicznych katalog, rezerwacja, przypomnienie o zwrocie i rejestracja odnoszą się do kolejnych rodzajów kontaktu z biblioteką. Czytelnik może zatem znaleźć w raporcie informacje o różnych funkcjach oferty cyfrowej. Samo ich wymienienie nie tworzy jednak instrukcji korzystania z konkretnego systemu bibliotecznego. Opracowanie przedstawia rozpowszechnienie usług w badanej zbiorowości, a nie regulamin rejestracji czy rezerwowania materiałów w wybranej placówce.[1]

GUS wprost wskazuje sposób oznaczania pochodzenia danych: przy cytowaniu należy podać źródło GUS, a przy własnych obliczeniach zaznaczyć, że wykonano je na jego danych. Rozróżnienie dotyczy autorstwa wyniku. W tym tekście wartości zaczerpnięto z opublikowanego opracowania i metadanych, zachowując ich jednostki oraz zakres. Objaśnienia pomagają odróżniać miary, ale nie zastępują źródłowej informacji sygnalnej ani nie tworzą nowego badania bibliotek.[1]

Kilka miar zamiast rankingu

Informacja o bibliotekach publicznych łączy stan zasobów z działalnością w ciągu roku. Księgozbiór, komputery i zatrudnienie należą do opisu wyposażenia oraz organizacji. Wypożyczenia, wydarzenia i szkolenia pokazują różne czynności wykonywane przez instytucje oraz ich odbiorców. Czytelnicy, użytkownicy i uczestnicy nie są w źródle jednym pojęciem. Odczytanie tych rozróżnień pozwala opisać bibliotekę szerzej, a zarazem dokładniej niż przez jedną największą liczbę.[1]

Zestawienie GUS nie wymaga dopisywania motywów czytelników ani ocen poszczególnych placówek. Dostarcza konkretnych miar z określonymi definicjami, okresami i przypisami. Słownik objaśnia funkcję biblioteki publicznej, a BDL wskazuje ważne zmiany metodologiczne. Dopiero razem pozwalają zobaczyć, co dana liczba przedstawia i czego sama nie rozstrzyga. W tym sensie przypis oraz mianownik są równie potrzebne jak wyróżniony na pierwszej stronie wynik.[1][2][3]

Źródła

Czy te liczby można porównać?

Z sieci

Wybrane teksty z działających tytułów.